wolodko_rozmowa_baner_wielogloska

W swojej pracy cenię różnorodność. Rozmowa z Anną Wołodko

Jak rozpoczęła się Twoja kariera w branży copywritingu?

Z zawodu jestem redaktorką i po studiach pracowałam w wydawnictwach jako redaktor prowadząca. Pomysł na spróbowanie sił w copywritingu pojawił się, ponieważ czułam, że praca stricte redakcyjna jest dla mnie za mało kreatywna. Choć sprawiała mi dużo satysfakcji, chciałam również sama pisać, a nie tylko poprawiać teksty innych autorów. Zaczęłam pisać artykuły do czasopism podróżniczych i lifestyle’owych – i wciągnęło mnie to. Potem zainteresowałam się tematem SEO. Copywriting był początkowo formą dodatkowej pracy, jednak z czasem dostałam możliwość pracy etatowej w jednej z największych w Polsce agencji reklamowych i postanowiłam spróbować.

Czy miałaś okazję pracować jako ghostwriterka?

Tak, realizowałam kilka projektów jako ghostwriterka. Oczywiście, ze względu na poufny charakter takiej współpracy, niewiele o tych zleceniach mogę powiedzieć. Na pewno w przypadku ghostwritingu trzeba z góry pogodzić się z faktem, że laury za naszą pracę przypadną komuś innemu. Z drugiej strony myślę, że całkiem podobnie jest w przypadku redaktorów, którzy są cichym, często niewidzialnym wsparciem dla autora.

Co Ci się najbardziej podoba w Twojej obecnej pracy?

Obecnie prowadzę firmę, w której świadczę usługi nie tylko copywriterskie, ale również związane z redakcją, social mediami, reklamą i grafiką. Podoba mi się przede wszystkim elastyczność i swoboda, jaką mi to daje. Cenię też to, że pracuję przy różnorodnych zleceniach – na pewno nie mogę narzekać na nudę ani monotonię. Lubię zwłaszcza duże projekty, przy których mogę zrealizować się twórczo, np. kampanie reklamowe czy kreowanie nazw marek lub produktów. Cieszę się również, że prowadząc własną firmę mogę bezpośrednio pracować z moimi Klientami i widzę namacalne efekty pracy. Na etacie w agencji reklamowej najbardziej przeszkadzał mi fakt, że jestem tylko małym elementem wielkiej machiny i nie jestem decyzyjna w wielu kwestiach.

Myślę, że aby to przetrwać, trzeba zapomnieć o tzw. „wenie”, która moim zdaniem jest mocno przereklamowana. Dobry copywriter, który ma lekkie pióro, stworzy tekst na każdy temat, nie czekając na natchnienie.

Czy pisanie „na zlecenie” jest trudne?

Wiele osób sądzi, że praca copywritera jest zawsze bardzo kreatywna. Owszem, jest tak, jeśli wymyślamy hasła reklamowe czy piszemy scenariusze reklam. Z drugiej strony copywriterzy – zwłaszcza Ci początkujący, którzy nie mogą sobie pozwolić na przebieranie w zleceniach – piszą po kilkanaście tekstów dziennie, np. na temat maszyn rolniczych, rodzajów blachodachówki czy akcesoriów łazienkowych. Myślę, że aby to przetrwać, trzeba zapomnieć o tzw. „wenie”, która moim zdaniem jest mocno przereklamowana. Dobry copywriter, który ma lekkie pióro, stworzy tekst na każdy temat, nie czekając na natchnienie. Ja bardzo lubię tę pracę i nigdy nie miałam problemu z przelewaniem myśli na papier, więc pisanie na zlecenie nie sprawia mi trudności. Nie borykałam się również jak dotąd z żadną „blokadą twórczą”.

Gdzie można nauczyć się pisania pod SEO?

W Internecie jest wiele darmowych treści na temat SEO copywritingu. Pamiętam, że kilka lat temu, kiedy zaczynałam swoją przygodę w tej branży, skorzystałam z bezpłatnego kursu online, który przerobiłam w jeden weekend. Oczywiście dużo ważniejsze niż teoria jest użycie tych informacji w praktyce. Nie uda się to, jeśli nie zaczniemy po prostu dużo pisać. Na początku można skorzystać ze stażu czy praktyk w agencji. Ja sama przyjmuję raz na jakiś czas osoby, które chcą nauczyć się pisać w zamian za moje wskazówki i wsparcie. Moim zdaniem to najlepsza droga, aby zostać copywriterem. Na późniejszym etapie ważne jest również, żeby cały czas się rozwijać i dokształcać, czytać branżowe strony itp.

Czy na pisaniu na zlecenie można dobrze zarobić?

Myślę, że są dwie główne drogi, żeby dobrze zarobić na pisaniu. Pierwszy sposób to: pisać dużo. Doświadczeni, sprawni copywriterzy są w stanie stworzyć kilkaset tysięcy znaków miesięcznie. A to właśnie za liczbę znaków copywriterzy są najczęściej rozliczani.

Drugi sposób polega na wyrobieniu własnej marki, co pozwala na dużo wyższe stawki niż rynkowe. Zawód copywritera jest w ostatnim czasie dość popularny, ale jednocześnie wielu copywriterów to osoby dostarczające niskiej jakości teksty. Sprawia to, że dobry copywriter – taki, który nie tylko napisze tekst na zadany temat, ale również wykona research, zweryfikuje źródła czy doradzi w kwestii SEO – jest dziś na wagę złota. Na pewno ważna jest też specjalizacja, np. wybór niszowej branży, dla której będziemy mogli pisać teksty eksperckie.

Z pewnością warto też pracować na własny rachunek. Stawki w agencjach przy współpracy zdalnej bywają różne i są dobre raczej tylko na początek. Warto dążyć do tego, żeby być takim copywriterem, z którym każdy będzie chciał pracować, bez względu na wysokość stawki.

Anna Wołodko

Copywriterka i redaktorka, absolwentka edytorstwa i PR-u. Doświadczenie zdobyte w pracy w wydawnictwach i agencji reklamowej wykorzystuje dziś, prowadząc własną firmę Mint Concept. Na co dzień wspiera przedsiębiorców w skutecznej komunikacji, marketingu i budowaniu silnej marki.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.