Dewocje baner wielogloska

„Dewocje” Anny Ciarkowskiej. Zachwyt

Dewocje Anny Ciarkowskiej urzekły mnie poetyckim, pięknym, oszczędnym językiem. W tej książce nie ma zbędnych słów. Nie ma patosu. Są za to duszne opisy katolickiego wychowania na wsi gdzieś w Polsce. Oczywiście w rzeczywistości wieś opisana przez pisarkę nie istnieje. Ale jakby jednak istniała, i to w każdym województwie.

Korci mnie, aby zapytać, skąd się wzięłaś, Anno Ciarkowska? Jak to się stało, że tak urzekająco budujesz zdania? Że Twoje frazy długo brzęczą w uchu niczym zlękniona mucha.

Według lubimyczytac.pl Anna Ciarkowska z wykształcenia jest filolożką i literaturoznawczynią, a z powołania – poetką. To by się zgadzało, bo jej pisarstwo łączy wyjątkowy talent z gruntowną znajomością rzemiosła.

O fabule nie będę pisać, bo nie chcę się powtarzać. Jako osoba rozczarowana katolicyzmem w wydaniu polskim wcale się nie dziwię, że w dewocyjnej wsi zawodzą ci, co mają dawać wsparcie – ksiądz, sklepowa, nawet matka.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *